Stek, whisky…

Weekend i już po weekendzie. Było leniwe, kuchnia odpoczęła, ale brzuchy nie koniecznie:) Dlaczego, otóż w weekend spędziłam w towarzystwie przyjaciół w jednej z naszej ulubionej restauracji 🙂 – WHISKY IN THE JAR.

Miła atmosfera, pyszne jedzenie, a jeszcze lepsze drinki! Jeden mały minus troszkę drogo, ale kto zabroni! Raz na jakiś czas naprawdę warto!DSC_0024.JPG

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *